Menu

Moje media

Blog socjologa Jakuba Sadurskiego. Opinie, porady i to co w świecie mediów mnie interesuje, czyli moje media.

Na Hotbirdzie świat się nie kończy

lukeqbs

Dzisiaj chciałem zwrócić uwagę na sprawę instalatorów telewizji satelitarnej. Oczywiście nie wszyscy, ale duża ich część, na swoim fachu zna się powiedzmy średnio. Dotyczy to głównie tych, którzy wykonują instalacje dla platform satelitarnych. Słyszeli oni bowiem tylko o jednym satelicie na niebie. Jest nim Hotbird (13E), gdyż to tutaj nadaje większość polskich programów. Natomiast należy pamiętać o tym jak wiele innych ciekawych pozycji satelitarnych można w naszym kraju odbierać.

Podstawą w odbiorze jest horyzont. W zależności od miejsca położenia geograficznego danego miasta, kraju, możemy mieć dostęp do innych satelit telekomunikacyjnych. Pewne z nich znajdują się nad horyzontem, a inne nad nim. Stąd np. nie możemy w Europie odbierać z tej samej satelity co Amerykanie, mając nawet ogromną antenę. Pewne pozycje satelitarne są dostępne także nie wszędzie w Polsce. A to związane jest z przeszkodami terenowymi, na które możemy trafić. Aby odbierać programy z satelit bardziej na wschód orbity, nasza antena musi bowiem być przechylona do dołu, w stronę ziemi, a nie w niebo. Dlatego nie dziwmy się gdy gdzieś w okolicy taką zauważymy.

Antenie „patrzącej” w dół mogą więc przeszkadzać wszystkie pobliskie wzniesienia, budynki, drzewa. Ale dotyczy to jedynie satelit telekomunikacyjnych znajdujących się najniżej nad horyzontem. Problem zaczyna się więc w zasadzie od ABS'a na 75 wschód (east). Nie zmienia to faktu, że wielu zapalonych „satelitomaniaków” nie rezygnuje z prób odbioru takiej pozycji jak 90 east i dalsze. Tak naprawdę, pomimo że „sky is the limit” na wschodzie jest to dla nas satelita na 96 wschód. Odwrotnie wygląda sytuacja jeśli chodzi o zachód. Tutaj pewne satelity są już zbyt wysoko na niebie, by móc je odbierać.

Dlatego muszę wszystkich, którzy tego nie wiedzą poinformować, że zasięg „polskiego nieba” to 96 east i 58 west. Oczywiście im większą mamy czaszę anteny, tym i możliwości odbioru większe. Można powiedzieć, ale na co to komu? Otóż na bardziej egzotycznych pozycjach satelitarnych można po pierwsze znaleźć wiele niekodowanych transmisji sportowych, za które w platformach satelitarnych sowicie się płaci. A po drugie sam chętnie spoglądam na bardziej egzotyczne kanały zagraniczne, ze zwykłej ciekawości. Aby poznać kulturę i miejsca o których u nas się zapomina. Przykładem mogą być programy informacyjne z krajów Afrykańskich. Nadawane przeważnie po francusku lub angielsku, więc nie są one aż takie trudne do zrozumienia.

© Moje media
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci