Menu

Moje media

Blog socjologa Jakuba Sadurskiego. Opinie, porady i to co w świecie mediów mnie interesuje, czyli moje media.

Polak nie potrafi obsługiwać nowoczesnego telewizora?

lukeqbs

Postanowiłem opisać zaskakujący paradoks. Otóż wbrew pozorom kupujemy na potęgę najnowocześniejsze telewizory. Ale co z tego skoro, albo nie korzystamy z ich wszystkich funkcji, albo po prostu nie potrafimy go obsługiwać!

Z jednej strony mamy więc kryzys, rosnące bezrobocie, a statystycznego Polaka stać na kilkutysięczne wydatki. Oczywiście zawsze ktoś może powiedzieć, że statystyka pokazuje też wysoką pensję krajową brutto, ale nie można zaprzeczyć badaniom o tym, że zajmujemy trzecie miejsce na świecie (!) w ilości kupionych telewizorów typu Smart TV. Czyli mającymi podłączenie do Internetu i wykorzystującymi to wbudowanymi aplikacjami (jak wypożyczalnie filmów, czy też portale społecznościowe). Podczas gdy zawsze słyszymy, żeby nie porównywać nas do Niemiec i Wielkiej Brytanii, to w tym rankingu te oba państwa prześcignęliśmy.

Według badań firmy Concerta już 36% teleodbiorników w naszym domu to właśnie Smart TV. Co więcej ich sprzedaż cały czas rośnie. Co jest więc w tym wypadku przysłowiową „łyżką dziegciu”. Otóż umiejętność posługiwania się skomplikowanymi funkcjami jakie ma nowy telewizor. Jedynie 11% z nas potrafi korzystać z zaawansowanej technologii, którą wykorzystują odbiorniki Smart TV. A to już wynik o blisko 70% mniej niż państwa, które kupują więcej Smart TV od nas (Turcja i Francja).

I tu pojawia się pytanie. Po co w takim razie ludzie kupują tego typu telewizory? Myślę, że przeważa prestiż. Nie sztuką jest dla niektórych kupić teleodbiornik do tylko telewizji. Za to jak zaprosimy kogoś do domu, to pochwalimy się jaki zaawansowany sprzęt mamy w domu. Oczywiście jest to wrażenie złudne, bo przecież nie po to kupuje się urządzenia elektroniczne. Ich podstawą powinna być funkcjonalność. Dobierajmy go do naszych potrzeb. Dzięki czemu nie dość, że oszczędzimy pieniądze, to i tak za mniejszą cenę kupimy efektownie wyglądający telewizor, którym będziemy mogli się pochwalić.

Druga sprawa to na pewno wpływ sprzedawców. Im przecież zależy na tym, żeby konsument wydał jak najwięcej pieniędzy. Z tego powodu proponują droższe „super-hiper” telewizory z masą funkcji. Dlatego najlepiej udając się do sklepu mieć już przyszykowaną listę odbiorników, które nas interesują, albo chociaż określić jakie wymagania powinien mieć nasz wymarzony sprzęt. Warto też skorzystać z rady kogoś z rodziny, czy przyjaciół, którzy na elektronice się znają. Oni na pewno pomogą w doborze właściwego urządzenia lepiej niż sprzedawca.

Telewizor nadal pełni bardzo ważną rolę w życiu Polaka. Otóż dla aż 66% (z 31 tysięcy badanych – TNS OBOP) wymarzona rozrywka to siedzenie na kanapie przed włączonym teleodbiornikiem. Być może to jest także wyjaśnieniem tak dobrej sprzedaży nowoczesnych telewizorów. Chcemy z jednej strony podnieść nasz komfort życia, a z drugiej wymagania np. naziemnej telewizji cyfrowej, ale także większa liczna kanałów HD sprawia, że wymieniamy odbiorniki na nowsze. A ponieważ każdemu zależy na tym, aby sprzęt był urządzeniem na wiele lat wolimy wybrać ten najnowocześniejszy.

Ten pogląd może być jednak złudny. Bo technologia cały czas idzie do przodu. Nie będę przeczył, że to firmom produkującym sprzęt zależy na kolejnych nowinkach, które będą mogli sprzedać konsumentom. Jednak bardzo trudno przewidzieć, czy nawet najnowszy telewizor na rynku będzie spełniał wymagania, jakie pojawią się za np. 15 lat. Kiedyś tego problemu nie było. Wystarczał raz kupiony telewizor kolorowy, który prawdopodobnie działa nadal, choć nie radzi sobie z sygnałem cyfrowym. Teraz już w Szwecji testuje się rozdzielczość 4k w DVB-T2 z kodekiem HEVC265, a w Japonii 8k (wielokrotnie większą niż obecnie stosowana przez kanały HD). A do odbioru takiej kombinacji technologii nie wystarczy żaden dostępny na naszym rynku teleodbiornik.

© Moje media
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci