Menu

Moje media

Blog socjologa Jakuba Sadurskiego. Opinie, porady i to co w świecie mediów mnie interesuje, czyli moje media.

Paradoksy czytelnictwa książek w Polsce

lukeqbs

Z Internetu korzystamy masowo, do oglądania telewizji często się nie przyznajemy ale i tak to robimy, za to o wiele gorzej jest z czytelnictwem. O ile jeszcze prasa mimo ciągłego kryzysu jakoś sobie radzi (coraz częściej przez dostęp do artykułów w Internecie) to o książkach lepiej nie mówić.

19 milionów Polaków w zeszłym roku nie przeczytało ani jednej książki! Na nic zdają się akcje czy apele (tym razem alarmowała w tej kwestii Biblioteka Narodowa). Wygląda na to, że połowa mieszkańców naszego kraju nie widzi potrzeby sięgnięcia po jakąkolwiek literaturę. Przy czym nawet często wskazywany brak na nie czasu nikogo nie usprawiedliwia. A i tak powinniśmy wziąć pod uwagę, że średnią czytelnictwa zawyżają uczący się w szkołach, czy na uczelniach. Niewykluczone, że gdy skończą swoją edukację również rozstaną się z książkami.

Ale podobno powinniśmy się jednak cieszyć. Bo dzięki Narodowemu Programowi Czytelnictwa liczba czytelników książek w ciągu roku wzrosła. Tyle, że był to tylko odsetek 2,5%. Za to Ci dotychczas czytający poprawili się i mamy więcej osób, które sięgnęły po 1-2 książki, 3-6, czy więcej niż 7. Co tylko pokazuje, że jak już przekonamy się do literatury i znajdziemy swój ulubiony dział (nie musi to być w końcu literatura piękna) to nie będziemy tego żałować.

Z badań wynika również, że wzrosła ilość kupujących książki (o ponad 10%) jednak dla wydawców to marne pocieszenie gdyż paradoksalnie oni zarobili mniej. Dokładnie w 2014 roku 2,48 mld złotych (co jest wynikiem gorszym o 7,5% od tego z poprzedniego roku). Jak to więc możliwe, że kupujemy więcej książek, a wydawcy mniej zarabiają? Po prostu oszczędzamy kupując książki używane zarówno na targach, jak i aukcjach internetowych. Sporą popularnością cieszą się również wyprzedaże książek, które powodują, że ilość kupowanych przez nas pozycji wzrasta, ale wydawcy nie zarabiają tyle co sobie zakładali.

Poza tym jest jeszcze jeden paradoks czytelnictwa książek w Polsce. Wzrasta sprzedaż audiobooków! Więc może z czytelnictwem nie jest aż tak źle, tyle że zamiast je czytać możemy je słuchać, a to nie wlicza się we wcześniej przytoczonych badaniach. Z jednej strony można więc się cieszyć, że lepiej dbamy o nasz wzrok (bo zamiast czytać w znikomym świetle wybieramy audiobooka). Choć z drugiej być może wychodzi tu nasze lenistwo. Bo jeszcze trochę i czytanie książek stanie się takim samym wysiłkiem jak beznamiętne siedzenie w fotelu przed telewizorem.

© Moje media
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci