Menu

Moje media

Blog socjologa Jakuba Sadurskiego. Opinie, porady i to co w świecie mediów mnie interesuje, czyli moje media.

Plotki, plotki, ploteczki a sprawa polska

lukeqbs

Rozwód pary aktorów, ciąża gwiazdki telewizji, zdjęcia celebrytów, sesje modelek, miny blogerki, twarz prezenterki, kto ile zarobił, kto kogo zdradził i kto pokazał dekolt. Dokładnie tym żyje polskie społeczeństwo. Niby mało ważne plotki, a zdobywają ogromną popularność i zasięg. Wyniki sprzedaży tygodników, jak i ilość odwiedzin stron o takiej tematyce mogą wręcz przerażać.

Od dawna wiadomo, że Polak potrafi być wścibski, zazdrosny i zawistny. Często zamiast zająć się na poważnie swoim życiem, woli poczytać o osobach, którym bardziej się powodzi i pośmiać się gdy cokolwiek im się nie uda (choć teraz bycie celebrytą nie jest już synonimem sukcesu). Do tego wbije szpilę w pełnym jadu komentarzu (nawet jeśli część hejtu na różnych portalach to profesjoonalni naganiacze dyskusji). Potwierdzają to tylko statystyki.

Jeśli zaledwie w ciągu jednego miesiąca 10 najpopularniejszych portali plotkarskich w naszym kraju potrafi notować blisko 654 milionów odsłon, a pierwsza czwórka spokojnie osiąga ponad 2 mln realnych użytkowników (liderem jest NoCoTy 3,34 mln, przed Plejadą 2,96, Pudelkiem 2,68 i plotkami Faktu 2,01 mln) to jasne staje się to, jak ważnym elementem naszego życia staje się śledzenie plotek (nawet jeśli często do tego się nie przyznajemy, tak jak i do słuchania muzyki disco-polo).

Tak naprawdę liczba osób zainteresowanych w naszym kraju plotkami jest jeszcze większa. Wystarczy popatrzeć na wyniki sprzedaży tygodników (trudno uwierzyć przecież, że Ci, którzy bezpłatnie czytają o celebrytach na portalach Internetowych potem dodatkowo wydają pieniądze by z opóźnieniem zobaczyć prawie to samo w prasie). W pierwszej dziesiątce jest aż sześć pism plotkarskich. „Życie na gorąco”, „Twoje imperium”, „Rewia”, „Dobry Tydzień, „Świat & ludzie” i „Na żywo” łącznie notują średnio 1,57 mln sprzedanych egzemplarzy! Jedynymi poważnymi konkurentami dla tzw. prasy yellow są tygodniki z programem telewizyjnym (w których przecież także trochę plotek znajdziemy).

No i tak wchodzimy w Nowy Rok, będąc dalej ciekawscy i mając nowe postanowienia. Czemu więc nie dodać jeszcze jednego postanowienia dla wszystkich z nas. Dajmy spokój gwiazdom. Niech tam sobie żyją jak chcą, a my zajmijmy się swoim dniem codziennym, a czas poświęcony na portale plotkarskie lub czytanie o celebrytach przeznaczmy na niezapomniane chwile z rodziną. Fajnie pomarzyć, bo pewnie i to jest w naszym kraju niemożliwe (trzeba być przecież na czasie i nie odstawać w rozmowie z sąsiadami, czy znajomymi, którzy plotek nie odpuszczą).

© Moje media
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci